Wróżby internetowe. Wróżba online.

abrakadabra

Najlepsze wróżby online. Tania wróżka na telefon. Tarot sms. Portal internetowy. Czary i mary. E-wróżby. Internetowe wróżenie.

Ludzie od zawsze chcieli znać przyszłość. Choćby po to, by móc losem umiejętnie kierować, unikać zagrożeń, wspierać szczęście. W konsekwencji tego dążenia, na popularności zyskały wszelkiego rodzaju wróżby. Już w starożytnym Rzymie stawiano horoskopy, a skandynawscy Wikingowie wierzyli w moc pisma runicznego.

Dzisiaj, w dobie komputeryzacji i galopującego postępu – wróżby też są pożądane. Tyle tylko, że na fali wszędobylskiej komercjalizacji, część z oferowanych na rynku usług – to zabiegi marketingowe w najczystszej postaci, nabijające kabzę przedsiębiorczym biznesmenom i nie mające z wróżbami sensu stricte nic wspólnego.

Wystarczy otworzyć pierwszy z brzegu portal internetowy, a zaleją nas ezoteryczne czary i mary, horoskopy na każdą godzinę bieżącej doby czy oferty Tarota online. Większość z tych propozycji - to komercyjne kalki, tworzone maszynowo opisy i porady. Wróżby internetowe to... nie wróżby!

To sprawnie działający rynek, który ma nakłonić nas do wysłania sms'a czy wykupienia abonamentu na roczną opiekę pod wezwaniem czarodziejki Gabrielli, Vanessy czy innej „Drzesiki”. Trudno jest się w tym wszystkim połapać tak samo, jak trudno PRAWDZIWYM wróżbiarzom walczyć o należną sztuce przepowiadania przyszłości powagę i szacunek.

O ile większość wróżb internetowych traktować należy z przymrużeniem oka, jako – mniej lub bardziej – kosztowną formę rozrywki, to... w tym natłoku koniunkturalnej abrakadabry wciąż znaleźć można ziarnko magicznej prawdy.

Część z e-propozycji e-wróżb, to najprawdziwsza prawda, za którą stoją wróżki i pasjonaci i amatorzy sztuki przepowiadania przyszłości. W skład tej światłej części, wchodzą dedykowane portale wróżbiarskie lub takie, które oscylują wokół zagadnień powiązanych z szeroko rozumianą magią.

Strony te, wyróżniają się nie tylko „profesjonalna” otoczką, ale i nasyceniem merytorycznymi treściami. Na podobnej zasadzie działają też fora internetowe, w ramach których współcześni pasjonaci tradycyjnego wróżbiarstwa wymieniają między sobą doświadczenia i wprowadzają się wzajemnie w arkana magii.

Jeden z najczęściej cytowanych w sieci aforyzmów, przypisywanych Stanisławowi Lemowi brzmi: „Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.” Nie wiadomo, czy najsłynniejszy, rodzimy futurolog korzystał z porad e-wróżki. Pewnym jednak jest, ze żeby nikt nie uznał nas za internetowego idiotę, nie powinniśmy pokładać zbytniej ufności w przepowiednie komercjalnych, opierających się na schematach i kalkach treści wróżek „Gabriell” czy innych „Drzejsik”.

Zamiast tego, warto ich poczynania - udostępniane za jedyne 1.23 z VAT - potraktować jako dowcip. A prawdziwa magia? Idzie z duchem czasu i w dobie komputeryzacji także skrywa się na internetowych łączach. Ale poważne czary – mary i poważne wróżby internetowe nie byłyby poważne, gdyby były dla wszystkich, od zaraz i na wyciągnięcie ręki.

Tarocistka Londyn